Temple of Horus
4.8· 7,2 tys.Największa i najpełniejsza świątynia Egiptu, z imponującym pylonem i mrocznym sanktuarium niemal nietkniętymi przez czas.
Dziesiątki kierunków. Tysiące wybranych chwil.
35 kierunków

Dolina Nilu
Spokojne miasteczko nad Nilem między Luksorem a Asuanem, skupione wokół zdumiewająco nienaruszonej ptolemejskiej świątyni sokoła-boga Horusa.
Największa i najpełniejsza świątynia Egiptu, z imponującym pylonem i mrocznym sanktuarium niemal nietkniętymi przez czas.
Kolosalna, dwuwieżowa brama o wysokości 36 m, rzeźbiona w scenie Ptolemeusza powalającego wrogów: najokazalsza fasada świątyni w Egipcie.
Dwa dostojne sokoły z czarnego granitu strzegące dziedzińca świątyni, wśród najczęściej fotografowanych ikon Egiptu.
Tradycyjny sposób dotarcia z przystani rejsowej: dorożka zaprzężona w konie przez zakurzone uliczki Edfu.
Prawdziwy, czynny targ wzdłuż dojścia do świątyni, lekki w turystycznym blichtrze i ciężki od lokalnego kolorytu.
Edfu to gwiazdorski przystanek każdego rejsu Luksor–Asuan; rankiem flotylla dahabij ustawia się w szeregu przy nabrzeżu.
Spektakularny kamieniołom piaskowca w przewężeniu Nilu na południe od Edfu, znaczony skalnymi sanktuariami i starożytnymi stelami.
Popularna restauracja z grillem, znana z kebabów z węgla i egipskich klasyków serwowanych w obfitych, sycących porcjach.
Niezobowiązująca egipska restauracja, znana z grillowanego mięsa i tradycyjnych domowych dań serwowanych w obfitych porcjach.
Restauracja rybna specjalizująca się w świeżych rybach i owocach morza, przyrządzanych prosto i serwowanych w swobodnej scenerii.
Libańska restauracja serwująca mezze i dania z grilla na węglu, wysoko oceniany wybór na wspólne lewantyńskie uczty.
Nowoczesna restauracja oferująca urozmaicone menu w nowoczesnej, przyjaznej sali jadalnej, dobrze oceniana przez gości.
Tradycyjny pub w stylu angielskim, serwujący drinki i kuchnię pubową w towarzyskiej atmosferze, luźne miejsce na wieczorne wyjście.
Dzienne spa oferujące masaże i zabiegi wellness w spokojnej scenerii, relaksująca oaza dla zmęczonych podróżnych.
Spa wellness oferujące masaże i zabiegi w spokojnej scenerii, ceniona opcja na relaks.
Spa oferujące masaże i tradycyjne doświadczenie hammam, kojące miejsce na relaks po dniu zwiedzania.
Spa hotelowe oferujące masaże i zabiegi wellness, dogodna oaza na regenerujący odpoczynek.
Edfu oczami podróżników, którzy już tu byli.
Zaloguj się, aby dzielić się własnymi zdjęciami z Edfu.
Zaloguj sięPrzeglądaj według kategorii
Większość pasażerów rejsów poznaje Edfu na wpół śpiących, wyrwanych ze snu przy cumowaniu stukotem kopyt na nadbrzeżnej promenadzie. To robocze nilowe miasto rafinerii cukru i zakurzonych placów, które na pierwszy rzut oka wydaje się miejscem, przez które po prostu się przejeżdża w drodze na południe ku Asuanowi. Lecz Edfu strzeże jednego z wielkich ocalałych zabytków starożytnego świata, a miasto ułożyło się wokół tego daru ze swobodną, niespieszną pewnością. Nie ma tu pośpiechu, nie ma ścisku naganiaczy na skalę Luksoru — tylko czekające dorożki, budzący się suk i świątynia, która przetrwała wszystko wokół.
Świątynia Horusa jest powodem, dla którego przyjechałeś, i niemal nic nie przygotuje cię na to, jak kompletna jest. Piasek grzebał ją przez stulecia, i właśnie dlatego stoi dziś z niemal nienaruszoną wieżową fasadą pylonu, z ostrymi reliefami, wciąż z dachem nad głową. Przejdź przez bramę, a wielki granitowy sokół — sam Horus, ukoronowany i czujny — strzeże dziedzińca. Wewnątrz komnaty robią się ciemniejsze i bardziej tajemne, aż dochodzisz do sanktuarium i małej biblioteki zwanej niegdyś Domem Ksiąg, z murami zapisanymi tytułami papirusów dawno obróconych w proch.
Przyjemnością Edfu jest podejście tak samo jak cel. Przejażdżka kaleszą od przystani to część rytuału — powolny stukot przez zwyczajne ulice, obok piekarni i fryzjerów, z woźnicą pokazującym nic szczególnego. Potem jest czas na miejski suk, gdzie handel jest dla miejscowych, a nie dla zwiedzających, a herbatę nalewa się mocną i słodką. Na południe od miasta leżą stare kamieniołomy piaskowca Gebel el-Silsila, gdzie Nil się zwęża, a starożytni kamieniarze wycinali kamień, który zbudował połowę egipskich świątyń — cichszy, pustszy kontrapunkt dla okazałości Horusa.
Przyjedź między październikiem a marcem, gdy dni są ciepłe i suche, a wczesne poranki niosą mile widzianą nutkę chłodu. To z dobrego powodu szczyt sezonu rejsowego: czyste niebo, komfortowe temperatury do wędrowania po otwartym dziedzińcu świątyni i miękkie światło na piaskowcu. Od kwietnia upał szybko rośnie, a w pełni lata Edfu piecze się pod nieubłaganym słońcem, które czyni południowe zwiedzanie naprawdę nieprzyjemnym. Jeśli jednak przyjedziesz w gorące miesiące, trzymaj się rytmu rejsu i zwiedzaj o pierwszym świetle, zanim kamień zacznie odbijać ku tobie żar.
Edfu leży nad Nilem między Luksorem a Asuanem, a większość podróżnych przybywa rzeką — łodzie rejsowe cumują wzdłuż nadbrzeżnej promenady, a świątynia jest standardowym przystankiem na trasie w stronę południa. Od miejsca cumowania uświęconym tradycją sposobem dotarcia do świątyni jest kalesza, dorożka konna z tych, które ustawiają się przy przystani; uzgodnij cenę, zanim wsiądziesz. Osiągalne jest też drogą jako jednodniowa wyprawa z Luksoru lub Asuanu, mniej więcej w połowie drogi między nimi. Do samej świątyni prowadzi krótki, płaski spacer, gdy już dotrzesz.
Najlepszy czas na odwiedzenie Edfu to Październik–Marzec, gdy pogoda najbardziej sprzyja zwiedzaniu.
Zaplanuj około 1 dzień w Edfu, aby bez pośpiechu poznać największe atrakcje — dodaj więcej, jeśli lubisz wolniejsze tempo lub wycieczki jednodniowe.
W Edfu nie przegap Temple of Horus i Temple Pylon facade.
Oceny i zdjęcia z Google